A w imię pańskie czynić nic inego nie jest, jedno od krzyża świętego poczynać to, co chcemy dobrze w łasce bożej dokonać; bez którego znaku, jeśli człowiek wierzy, jeśli się też krzci, krzest jego krztem zwanem być nie może, bo bez krzta, to jest bez krzyża jest, który po słowiańsku krztem zową.

Pewne zagubienie poczuć może polski czytelnik próbując zrozumieć powyższe słowa Stanisława Orzechowskiego, które zapisał on w swym Quincunxie z 1564 roku1. Uświadomiwszy sobie nawet, że obecnie ustalona w naszym języku pisownia chrzest rywalizowała niegdyś, a w staropolszczyźnie zdominowana była przez wariant krzest (Słownik polszczyzny XVI wieku2 wylicza 665 wystąpień pisowni krzest do 306 wystąpień pisowni chrzest w swej bazie tekstów) i tym samym taka forma słowa nie powinna nikogo dziwić, wciąż niejasnym może się wydawać, do czego odnosi się zawarte w przytoczonym zdaniu rozumowanie.

Oświecenie przyjść może po dokonaniu przeglądu języków słowiańskich pod kątem nazw na figurę składającą się z dwóch przecinających się pod kątem prostym odcinków, określającą narzędzie użyte w egzekucji Jezusa Chrystusa, a za tym podstawowy symbol wiary chrześcijańskiej. Polskiemu krzyż odpowiada czeskie kříž (krziż3), słowackie kríž (kriż) oraz słoweńskie i chorwackie križ (kriż). To samo jednak w serbskim i macedońskim nazywane jest крст (krst), w bułgarskim кръст (krast), w rosyjskim крест (krjest) lub крёст (krjost), a w ukraińskim хрест (chrest), jak i białoruskim хрэст (chrest). Jeśli zauważy ktoś, że różnice w nazewnictwie pokrywają się z podziałem na strefy wpływów chrześcijaństwa zachodniego i wschodniego, niech będzie zapewniony, że korelacja ta nie jest przypadkowa. Tego samego słowa, którym prawosławny Słowianin nazywa krzyż-przedmiot, w chrześcijaństwie zachodnim używa się jako nazwę chrztu-sakramentu: poza polskim chrztem, mamy czeski křest (krzest) oraz słowacki, słoweński i chorwacki krst. Co więcej, i we wschodnim chrześcijaństwie taka nazwa dla chrztu bywa używana, dokładając do wieloznaczności jednego i tego samego słowa; chociaż z tego zapewne względu preferowane jest nazywanie sakramentu rzeczownikiem odczasownikowym, czyli nie chrzest a chrzczenie, i tak mamy serbskie крштење (krsztenje), macedońskie крштевање (krsztewanje), bułgarskie кръщене (krasztene) lub кръщаване (krasztawane), rosyjskie крещение (krjeszczjenije) i ukraińskie хрещення (chreszczennja) – choć dla dalszego rozróżnienia w ukraińskim występuje także forma хрищення (chriszczennja), ze zmienioną samogłoską, podobnie jak w białoruskim хрышчэнне (chryszczennje).

W starocerkiewnym, najstarszym znanym języku słowiańskim, funkcjonują obie nazwy na krzyż: tak крьстъ (krist), jak i крижъ (kriż), którego użycie z czasem dopiero ograniczone zostało do kontekstu chrześcijaństwa zachodniego. Słowo крьстъ żywcem przejęte zostało ze staroniemieckiego Krist (krist), co u Niemców nie oznaczało jednak w ogóle krzyża, lecz jedynie Chrystusa, a ich doszło przez łacińskie Christus (kristus) ze starogreckiego Χρῑστός (christos), co jest dosłownym tłumaczeniem hebrajskiego מָשִׁיחַ (maszjach), czyli Pomazaniec lub Namaszczony. Pożyczkami od Słowian są nazwy używane w krajach sąsiednich: łotewskie krusts (krusts), estońskie rist (rist), fińskie risti (risti) i węgierskie kereszt (kerest). Z mniejszą dokładnością odtworzyć możemy drogę, którą przebyło słowo крижъ, bo o ile panuje zgoda, że pochodzenie jego sięga łacińskiego crux (kruks), albo jego ablatywu cruce (krucze), nie mamy pewności którędy doszło do Słowiańszczyzny: czy przez staroniemieckie kriuze (krjuce), czy przez jakiś język romański (za czym, zarówno według Brücknera4 jak i Vasmera5, przemawia końcowe ż). Ponadto, trudna do ustalenia jest dalsza etymologia łacińskiego crux, które samo – bezpośrednio lub pośrednio – jest źródłem określeń krzyża nie tylko dla znacznej części języków słowiańskich, ale i wszystkich romańskich: m.in. francuskie croix (krua), hiszpańskie i portugalskie cruz (kruz), włoskie croce (krocze); germańskich: m.in. angielskie cross (kros), norweskie i szwedzkie kors (kosz), niderlandzkie kruis (kraus); celtyckich: m.in. irlandzkie cros (kros), walijskie crog (krog); a także dla albańskiego kryq (kruć) i litewskiego kryžius (kryżjus).

Choć obie omawiane nazwy wywodzą się z kontekstu chrześcijańskiego, wykroczyły daleko poza niego, stając się powszechnym, najzwyczajniejszym określeniem kształtu czy figury geometrycznej. Możemy się o tym dobitnie przekonać sprawdzając tak odległe od religijności słowa jak skrzyżowanie (w sensie przecięcia ulic) i krzyżówka (w sensie zagadki słownej). Polskiemu skrzyżowaniu odpowiadają czeskie křižovatka (krziżowatka), słowackie križovatka (kriżowatka), słoweńskie križišče (kriżiszcze), chorwackie raskrižje (raskriżje), ale z drugiej strony serbskie раскрсница (raskrsnica), macedońskie крстосница (krstosnica), bułgarskie кръстовището (krastowiszteto), rosyjskie перекрёсток (pjerjekrjostak) i ukraińskie перехрестя (perechrestja). Polskiej krzyżówce – czeskie křížovka (krziżowka), słowackie krížovka (kriżowka), słoweńskie križanka (kriżanka), chorwackie križaljka (kriżaljka), ale z drugiej strony serbskie укрштеница (ukrsztenica), macedońskie крстозбор (krstozbor), bułgarskie кръстословицата (krastosłowicata) i także rosyjskie крестословица (krjestasłowica), choć gwoli ścisłości trzeba zaznaczyć, że we wschodnich językach słowiańskich najpopularniejszym określeniem jest tu jednak termin angielski: rosyjskie кроссворд (krasword), ukraińskie кросворд (krosword), białoruskie красворд (krasword). Pominięty wcześniej białoruski nieco się także wyłamuje przechodząc tu z хрэст (chrest) na крыж (kryż) i używając do powyższych przykładów nazw скрыжаванне (skryżawannje) i крыжаванка (kryżawanka) odpowiednio, co z pewnością jest wpływem języka polskiego.

Przezwanie chrzczenia od imienia Chrystusa nie jest słowiańskim, lecz germańskim pomysłem – choć staroniemieckie kristenen (kristenen) nie pochodzi bezpośrednio od Krist, a raczej kristen (kristen), czyli chrześcijanin; ich chrzczenie znaczyło więc jakby „chrześcijanienie”, tj. czynienie chrześcijaninem – i zostało przejęte od niemieckich misjonarzy wraz z większością podstawowego słownictwa religijnego (jak cerkiew, pop, mnich, biskup, post, jałmużna, żegnać się i wiele innych), którego część i przy chrystianizacji ze wschodu została zachowana. Słowianin pociągnął to jeszcze krok dalej, zatracając niemal całkowicie wszelkie słowa, które znaczeniowo nawiązywałyby jakkolwiek do oryginalnego greckiego βάπτισμα (baptizma), co samo jest interesującym, choć już odrębnym zagadnieniem. Wszakże aby i krzyż – przedmiot, symbol, znak – nazywać tak samo jest już wymysłem jedynie słowiańskim; i w tym sensie ma z pewnością rację Orzechowski, twierdząc że „po słowiańsku” krzyż jest zwany krztem.

Jak do takiego przejścia doszło? Scenariuszem zupełnie prawdopodobnym wydaje się, że przybyły Niemiec, mówiąc o Chrystusie i wskazując na krzyż, zasugerował Słowianinowi takie znaczenie; podobnie unosząc ten symbol przy chrzczeniu, co zdawkowo potwierdza też Brückner w swej Encyklopedii staropolskiej opisując hasło Chrześcijaństwo6. Omawiając jednak chrzest w swoim Słowniku etymologicznym języka polskiego2, zauważa rzecz ciekawszą. W języku cerkiewnym występuje pewien rzeczownik o postaci bardzo podobnej, a zgoła odmiennym znaczeniu – окрьстъ (okrist), odpowiednik polskiego naokoło, dookoła. W języku rosyjskim zachowało się też słowo окрестность (okrjestnost), znaczące okolicę lub otoczenie. Niebezpodstawne jest zatem podejrzenie Brücknera, że Słowianie już wcześniej mieli w swym języku słowo krist, które co prawda oznaczać musiało raczej krąg czy koło, ale pod wpływem przekazywanych przez Niemców nauk mogło zostać przeniesione i na inną figurę. Pewne podobieństwo do takiego potencjalnego słowa można znaleźć w niemieckim określeniu kręgu czy koła, czyli Kreis (krajs). Warto odnotować także łacińskie crista (krista), oznaczające grzebień (np. koguta), pióropusz, które jednak w wielu językach europejskich – na przykład portugalskie crista (kriśta), włoskie cresta (kresta), angielskie crest (krest) – zyskało także drugie znaczenie grani, brzegu, grzbietu.

Skoro wspomnieliśmy już słowo krąg, to zauważmy że – zwłaszcza spojrzywszy na zgodne wśród wielu języków słowiańskich brzmienie krug, bez zachowanej jedynie w języku polskim nosówki, i wziąwszy pod uwagę powszechne ubezdźwięcznienie końcowego g w wymowie – brzmi ono zadziwiająco podobne do łacińskiego crux. Całkiem możliwe, że nie jest to przypadek i oba słowa faktycznie wyrastają ze wspólnego indoeuropejskiego pnia, związanego z krągłością, kręceniem, zakrzywianiem; co też może rzucić nieco światła na etymologię terminu. Jakkolwiek crux oznacza rzeczywiście narzędzie męki Chrystusa, wydaje się że nacisk znaczenia leży raczej na owej męce. Rzymianin tak samo nazywał bowiem inne konstrukcje służące do wykonywania egzekucji, jak pal, kół czy szubienicę, a także samą egzekucję czy kaźń. Czasownik crucio (kruczio) oznaczać może ukrzyżować, ale także torturować; i w tym może skrywać się właśnie związek z kręgiem, poprzez jakieś zakrzywianie czy kręcenietortura (tortura) też jest wszak słowem łacińskim, dosłownie oznaczającym skręcanie, wicie, czy gięcie.

Oczywiście w kontekście chrześcijańskim crux jest tłumaczeniem oryginalnego określenia biblijnego, jakim jest greckie słowo σταυρός (stawros). Jeśli spojrzymy na współczesną grekę, zobaczymy że σταυρός odnosi się do krzyża w każdym sensie – biorąc rozpatrywane wyżej przykłady mamy i skrzyżowanie: σταυροδρόμι (stawrodromi), i krzyżówkę: σταυρόλεξο (stawrolekso) – wcale to tak jednak nie wygląda w grece starożytnej. Jeśli komuś brzmienie stawros przywołuje na myśl skojarzenie z polskim stawianiem, ma on zupełną słuszność. Σταυρός dosłownie oznacza właśnie coś postawionego, stojącego i wywodzi się z tego samego indoeuropejskiego pnia, co i polskie czasowniki stać, stawiać. W starożytnej grece tak samo nazywają więc i stawiony kół, czy pal. Najdobitniej można się o tym przekonać, kiedy spostrzeżemy, że pochodzący od omawianego właśnie rzeczownika czasownik σταυρόω (stawroo), używany w Biblii i tłumaczony weń jako ukrzyżować, posiada także drugie znaczenie: otoczyć ostrokołem, palisadą.

Okazuje się, że słowiański krzest uznać należy za pewną osobliwość, jako że nie tylko łaciński crux, ale także wszystkie spośród pozostałych, dość nielicznych, tłumaczeń biblijnego σταυρός pojawiających się w językach indoeuropejskich posiadają odniesienia do różnych narzędzi egzekucji jak pal, kół czy szubienica. Zanim Niemczyzna zdominowana została przez nazwę łacińską, używała własnych: w najstarszym germańskim tłumaczeniu Biblii – IV-wiecznej Biblii gockiej – używane było słowo 𐌲𐌰𐌻𐌲𐌰 (galga), które wywodzi się od określenia na pal, a we współczesnych językach germańskich kognaty tego słowa oznaczają szubienicę; za to w staroangielskim, na przykład jeszcze w X-wiecznych Ewangeliach wessexowskich, używane jest słowo rood (rud), również o pierwotnym znaczeniu pala, co najlepiej widać porównując je ze współczesnym angielskim słowem rod (rod), czyli pręt, drążek. Prócz tego w języku ormiańskim, a za jego sprawą także w językach irańskich, krzyż określany jest słowem խաչ (chacz), którego źródłosłów także prowadzi do pala, a w języku hindi pojawia się tłumaczenie सूली (suli), oznaczające, obok krzyża, szubienicę; i to, zdaje się, zamyka już przegląd dostępnych opcji.

Niektóre środowiska, bazując na podobnej do powyższej analizie językowej, za niepoprawne uznają przedstawianie Chrystusa powieszonego na krzyżu, miast na pojedynczym pionowym palu. Najbardziej z tego znani są bodaj Świadkowie Jehowy, podkreślający nieraz, jakoby miało to być celowym zakłamaniem prawdy. Nie wdając się tutaj w szczegółową dyskusję na ten temat, wskażmy jednak trzy proste powody wskazujące na przesadę takich teorii: po pierwsze, naprawdę trudno zrozumieć jak kształt narzędzia, na którym zawisł Zbawiciel miałby mieć jakiekolwiek znaczenie dla historii zbawienia, a przecież – po drugie, krzyż to nic innego jak pal z poprzeczką, co wciąż czyni go pewnym rodzajem pala, nic więc dziwnego, że tym samym słowem można go też nazwać, tym bardziej że – po trzecie, powyżej dokonany przegląd wydaje się ujawniać, że przed wprowadzeniem chrześcijaństwa języki indoeuropejskie nie posiadały po prostu określenia na krzyż. Zdać się nam to może zaskakujące, acz wcale nie powinno, wszak kształt krzyża w razie potrzeby zawsze można opisać, np. jako przecinające się linie, a nie musiał być on dawniej wcale na tyle istotny, aby wyróżnić go własną nazwą. Postrzeganie kształtów jest też kwestią perspektywy i posiadanych odniesień. Zagadnienie to, ciekawe i rozległe, które należałoby szeroko rozważyć i opisać, aby zadość mu uczynić, wykracza znacznie poza zakres tego tekstu. Spójrzmy tu na jeden tylko przykład związany z interesującą nas figurą: znany od prawieku, wspólny wszystkim ludom indoeuropejskim symbol, który współcześnie w Europie jest z oczywistych przyczyn niesławny, jakim jest swastyka. Obecnie definiowana jest ona zazwyczaj jako pewien typ krzyża – co widać chociażby w jej niemieckiej nazwie Hakenkreuz (hakenkrojc), czyli hako-krzyż – ale w starożytnej Grecji znana była jako γαμμάδιον (gammadjon); dla Greków bowiem kształt ten nie nasuwał wcale skojarzeń z żadnym krzyżem, a jedynie z czterema złączonymi wielkimi literami Γ, tj. γάμμα (gamma).

Podsumowując, zarówno krzyż jak i krzest są nazwami, które wyszły z terminologii chrześcijańskiej; pierwszą z nich Słowianin przejął od łacinników, drugą można uznać za inwencję własną. W czasach przedchrześcijańskich Słowianie, jak i cała reszta Indoeuropejczyków, prawdopodobnie nie mieli na taką figurę żadnego oddzielnego określenia. Zadziwiająco, obie omawiane nazwy mogą mieć dosyć nieoczywiste powiązania z kręgiem lub kołem – a z kolei kół jest zapewne najbliższym biblijnemu oryginałowi określeniem rodzimym; zbieżność tych dwóch ostatnich słów możemy już jednak zdecydowanie uznać za dzieło przypadku.



  1. Cytat wzięty z: Stanisława Orzechowskiego Polskie Dialogi Polityczne: (Rozmowa około egzekucyjej i Quincunx), 1563-1564, wyd. Jan Łoś, oprac. Stanisław Kot, Kraków 1919, s. 210. ↩︎

  2. Słownik polszczyzny XVI wieku [online], https://spxvi.edu.pl [dostęp: 20 lipca 2021]. ↩︎

  3. Przy pierwszym wystąpieniu każdego słowa obcego w nawiasie podaję jego transkrypcję, starając się możliwie przybliżyć oryginalną wymowę za pomocą polskich liter. ↩︎

  4. Aleksander Brückner, Słownik etymologiczny języka polskiego, Kraków 1927. ↩︎

  5. Max Vasmer, Etimologičeskij slovarʹ russkovo jazyka (Этимологический словарь русского языка), przeł. Oleg Trubaczov (Олeг Трубачёв), Moskwa 1964–1973. ↩︎

  6. Aleksander Brückner, Encyklopedia staropolska, Warszawa 1937-1939. ↩︎