Podstawy prezbiterianizmu cz. 8: Ustrój prezbiteriański

06
kwi

Filip Sylwestrowicz

Jak wspomniałem w pierwszym tekście z tej serii, nazwa prezbiterianizm bierze się od specyficznego ustroju (sposobu zarządzania Kościołem), który cechował szkocki nurt ewangelicyzmu reformowanego. W tym krótkim artykule chciałbym zatem przybliżyć w paru słowach ów ustrój. Po co jednak w ogóle rozmawiać o sposobie zarządzania Kościołem? Apostoł Paweł napisał Koryntianom: „a wszystko niech się odbywa godnie i w porządku” (1 Koryntian 14:40). Kościół jest duchowym organizmem — zgromadzeniem ludzi wierzących w Jezusa Chrystusa. Jednak widzialny Kościół ma także charakter instytucjonalny i potrzebuje określonych zasad funkcjonowania. Już apostolski Kościół miał swoją strukturę oraz urzędy (starszych i diakonów). Dobry i biblijny porządek przyczynia się do dobrostanu Kościoła (łac. bene esse). Należy wszakże pamiętać, że ustrój nie należy do istoty (esse) Kościoła. Zatem chociaż mądry i biblijny ustrój jest ważny, to jako prezbiterianie nie wątpimy, że Kościoły zarządzane w inny sposób są częścią ciała Chrystusa.

Różne formy zarządzania Kościołem

Istnieje wiele różnych ustrojów kościelnych. W pewnym uproszczeniu można jednak wyróżnić trzy najbardziej popularne sposoby zarządzania Kościołem. Różnią się one w szczególności w dwóch obszarach: (i) Czy zbór (parafia) jest autonomiczny, czy należy do Kościoła regionalnego?, (ii) Kto sprawuje władzę w Kościele?

  1. Ustrój episkopalny – parafie są traktowane jako część większej całości. Władzę w Kościele sprawują biskupi, którzy są przełożonymi Kościoła regionalnego (diecezji). Najczęściej zachowane są trzy urzędy kościelne (biskup, prezbiter, diakon). Niektóre Kościoły episkopalne twierdzą, że urząd biskupa jest przekazywany w nieprzerwanej sukcesji od apostołów. Inne traktują go jako późniejsze rozwiązanie wprowadzone ze względów praktycznych. Różne formy ustroju episkopalnego są praktykowane przez katolików, prawosławnych, część luteranów i metodystów.
  2. Ustrój prezbiteriański – parafie (zbory) są częścią Kościoła regionalnego, który jest częścią synodu. Władzę w Kościele sprawują prezbiterzy (starsi), którzy tworzą rady parafialne, prezbiteria i synody. Taka forma zarządzania Kościołem jest przyjęta przez prezbiterian, ale pokrewne (choć nie identyczne) ustroje można znaleźć w kontynentalnych Kościołach reformowanych.
  3. Ustrój kongregacjonalistyczny – zbory są autonomiczne. Mogą tworzyć zrzeszenia (unie) w celu wzajemnej współpracy, jednak tylko zbór uważany jest za Kościół w pełnym tego słowa znaczeniu. Władza w Kościele należy do zgromadzenia członków zboru. Zgromadzenie powołuje starszych do kierowania zborem. Czasem jest to jeden starszy-pastor, czasem kolegium starszych. Taka forma jest przyjęta przez kongregacjonalistów, baptystów i wiele innych Kościołów ewangelikalnych.  

Prezbiterianizm wyróżniają zatem dwie cechy. Z jednej strony podobnie jak Kościoły episkopalne, a w przeciwieństwie do kongregacjonalistycznych, dąży do stworzenia powszechnego Kościoła widzialnego. Zbory są częścią Kościołów regionalnych, które są częścią synodów. Z drugiej strony jednak odrzuca episkopat. Kościół zarządzany jest kolegialnie przez starszych, którzy są wybierani przez członków zborów.

Struktura Kościoła prezbiteriańskiego w praktyce

Podstawową jednostką administracyjną w prezbiterianizmie jest parafia (zbór). Składa się ona z ochrzczonych wierzących oraz ich dzieci. Dorośli członkowie zboru, którzy publicznie wyznali swoją wiarę (zostali konfirmowani), mogą uczestniczyć w zgromadzeniu członkowskim. Zgromadzenie członkowskie wybiera starszych oraz diakonów, a także podejmuje niektóre decyzje, na przykład zatwierdza roczny budżet parafii. Większość decyzji podejmuje jednak rada parafialna, w której skład wchodzą starsi zarządzający (świeccy) oraz starsi nauczający (pastorzy). Pastorzy i starsi sprawują opiekę duszpasterską nad zborem, do nich także należy sprawowanie dyscypliny kościelnej.

Historycznie prezbiterianie uznawali trzy lub cztery urzędy kościelne: pastora, starszego świeckiego oraz diakona. Czasem także, wzorem Jana Kalwina, nauczyciela (doktora). Stosunkowo niedawno pojawił się alternatywny pogląd, który przyjmuje istnienie dwóch urzędów: starszego i diakona. Pastorzy są zgodnie z tym stanowiskiem starszymi, którym powierzono szczególną posługę (nauczania). Dyskusja ta jest jednak drugorzędna i zwolennicy obu poglądów mogą bez problemu współistnieć w jednym Kościele. Diakoni w prezbiterianizmie nie są traktowani jako niższy urząd od prezbiterów, ale jako równy urząd, który ma inne zadanie. O ile pastorzy pełnią służbę Słowa i Sakramentów, a starsi zarządzają Kościołem, to diakonom powierzona jest służba miłosierdzia — działalność dobroczynna.

Ponad poziomem parafii jest prezbiterium, czyli zgromadzenie pastorów i starszych świeckich z jednego regionu. Prezbiterium rozstrzyga wszystkie sprawy dotyczące Kościoła na większym obszarze, egzaminuje i ordynuje pastorów, sprawuje dyscyplinę względem pastorów oraz pełni rolę sądu apelacyjnego, jeżeli członek zboru uważa, że został w jakiejś sprawie niesprawiedliwie potraktowany przez radę parafialną.

Ponad poziomem prezbiterium jest wreszcie synod (większe denominacje mogą mieć synody regionalne oraz synod całego Kościoła). Obraduje on nad sprawami wspólnymi dla całego Kościoła oraz może być ostatecznym sądem apelacyjnym.

Biblijne argumenty za ustrojem prezbiteriańskim

W teologii prezbiteriańskiej można wyróżnić dwa stanowiska w kwestii pochodzenia naszego ustroju kościelnego. Jednym z tych stanowisk jest prezbiterianizm de jure divino (na podstawie Bożego prawa), który utrzymuje, że prezbiteriańska forma zarządzania Kościołem została ustanowiona przez Boga. Drugim jest prezbiterianizm de jure humano (na podstawie ludzkiego prawa), który przedstawia ten ustrój jako ludzkie rozwinięcie ogólnych biblijnych zasad zarządzania Kościołem. Sam przychylam się bardziej do tego drugiego stanowiska. Sądzę, że prezbiterianizm jest dobrym rozwinięciem bardziej ogólnych biblijnych zasad zarządzania Kościołem. Takimi zasadami są zwłaszcza następujące obserwacje:

  1. Kościół widzialny jest ponadlokalny — Nowy Testament używa słowa Kościół (gr. ekklesia) m. in. w odniesieniu do Kościoła w Jerozolimie (Dz 8:1, 11:22, 15:4), który był zbyt liczny, żeby zbierać się wspólnie jako jedno zgromadzenie. Jednak ten sam Kościół był zarządzany przez jedno ciało złożone z apostołów i starszych (Dz 6:1–6). Ponadto wydarzenia z Dziejów 15 pokazują starszych Kościołów w Jerozolimie i Antiochii podejmujących wspólnie decyzję w sprawie konfliktu w Antiochii.
  2. Władza w Kościele jest kolegialna — Nowy testament wydaje się używać terminów „biskup” (gr. episkopos) oraz starszy (gr. presbyteros) wymiennie niczym synonimów. Ponadto zwykle, kiedy mowa jest o prezbiterach Kościoła, są oni wymieniani w liczbie mnogiej. Z uwagi na to prezbiterianie opowiadają się za kolegialnym modelem zarządzania Kościołem, w którym władzę sprawuje nie pojedynczy biskup, ale grupa starszych.
  3. Świeccy współuczestniczą w rządzeniu Kościołem — Przykład Kościoła apostolskiego pokazuje, że świeccy byli zaangażowani w wybieranie osób na urzędy Kościelne (Dz 1:21–26, 6:1–6). W reformowanej eklezjologii władza kluczy (Mt 16:17–19) dana jest całemu Kościołowi, który wybiera starszych, żeby sprawowali ją w jego imieniu.

Kierowanie się tymi ogólnymi zasadami jest, jak mniemam, ważne dla dobra Kościoła. Chociaż żaden ustrój kościelny nie jest odporny na nadużycia, to jednak forma prezbiteriańska ma szereg praktycznych zalet. Władza zawsze jest sprawowana kolegialnie, dzięki czemu decyzje nie są podejmowane tylko przez jednego człowieka. Istnienie prezbiteriów oraz synodów daje członkom Kościoła możliwość odwołania się od decyzji lokalnych starszych. Ponadto dzięki temu, że członkowie zboru wybierają diakonów, starszych i pastorów, mają istotny wpływ na rządzenie zborem. Ważne jest także to, że pastorzy są jedynie częścią kolegium starszych, w którym mają tylko jeden głos podobnie jak starsi zarzadzający. Wszystko to tworzy system na pewno niedoskonały, ale jednak zbalansowany i ograniczający możliwość nadużywania władzy.